pomidory na krzaku

Przycinanie pomidorów – jak i kiedy to robić? Praktyczny poradnik cięcia

Uprawa pomidorów jest bardzo popularna w naszych ogrodach, czy na działce. Własny pomidor dojrzewający w pełnym słońcu w domowej uprawie, ma zupełnie inny smak niż ten ze sklepu. Pomidory nie są trudne w uprawie. Niemniej jednak warto zadbać o odpowiednie warunki uprawy, stanowisko i właściwą pielęgnację. Jednym z zabiegów pielęgnacyjnych, warunkujących ich zdrowy i prawidłowy rozwój jest przycinanie pomidorów.

Cięcie pomidorów jest niezbędnym zabiegiem, gwarantującym wysokie plony. Zbyt duży rozrost pędów i rozkrzewianie się krzewu pomidorowego, może utrudnić dostęp do światła, odpowiednie wietrzenie i przesychanie, co może skutkować chorobami i ogólnym osłabieniem plonów.

Jak i kiedy przycinać pomidory?

Podcinanie pomidorów wykonujemy praktycznie w całym sezonie wegetatywnym. W miarę jak krzak rośnie i się rozwija, wymagane jest regularne przycinanie, również w okresie jego owocowania.

Zabieg wykonujemy po południu przy suchej, ciepłej i słonecznej pogodzie, bo wtedy rany szybciej się goją. W zależności od rodzaju uprawy i gatunku zastosujemy inną metodę.

Przycinanie pomidorów w szklarni

Do obcinania pomidorów na ogół przeznaczone są odmiany wysoko rosnące i karłowate. Pomidory na ogół prowadzone są na 1,2 lub 3 pędach. W uprawach szklarniowych skupiamy się na jednym zabiegu, a mianowicie usuwamy pędy boczne, które niepotrzebnie mogą zacieniać liście i owoce, a tym samym stanowić konkurencję w pobieraniu składników mineralnych i wody.   To zaś zaowocuje obfitymi i pysznymi plonami.

Odmiany karłowate prowadzimy na 3-4 pędach, gdy chcemy wczesny zbiór owoców. Można też zastosować zasadę 1,2 lub 3 pędy jak przy odmianach wysoko rosnących. To przyśpieszy dojrzewanie owoców.

Kolejnym zabiegiem jest obrywanie liści pomidorów. Ten zabieg przeprowadzamy ostrożnie, aby nie uszkodzić pędu głównego. Niemniej jednak nie jest on konieczny.

  Obrzeża trawnikowe - jak oddzielić trawnik od rabaty?

pomidory w szklarni

Cięcie pomidorów w doniczce

Uprawy doniczkowe mają nieco ograniczone miejsce i zasięg, więc obcinanie pomidorów w doniczkach powinno być bardziej dokładne. Podobnie jak przy odmianach gruntowych, przycinanie pomidorów doniczkowych polega na usuwaniu pędów rosnących po skosie. W tym celu zawiązki tych pędów uszczykujemy.

Ponadto ważnym elementem jest redukcja gron, aby roślina mogła wykształcić dojrzałe owoce. Gdy na roślinie, szczególnie doniczkowej, pozostawimy zbyt wiele gron, to nie doczekamy się dojrzałej owoców. W uprawie doniczkowej można prowadzić pomidory na 1,2 lub 3 pędach. Ważne, aby trzymać się zasady na 1 pędzie 4 grona, na 2- po 3 grona i na 3 pędach po 2 grona na każdym pędzie.

Gdy zawiązuje się najwyższe grono kwiatowe, ogławiamy pomidory. Zostawiamy nad każdym szczytowym gronem 2 do 3 liści. Dzięki temu nie powstaną dodatkowe kwiaty w górnej części, co pozytywnie wpływa na owocowanie. Nie usuwamy wierzchołków, gdy pomidory wykazują zmiany chorobowe. Mniejsza liczba zdrowych liści to mniej rezerw zapasowych składników odżywczych, z których czerpią dojrzewające owoce.

Gdy nie chcemy się pozbywać liści, to wtedy obrywamy wszystkie nowe zawiązki owoców, które pojawiają się nad 5, 4, 3 lub 2 gronem, w zależności od ilości pędów.

Odmiany o pokroju określonym nie wymagają takiego zabiegu, ponieważ po wykształceniu 4-6 gron, roślina przestaje rosnąć.

Gdy zawiązki wykształcą się na najniższym gronie, to usuwamy dolne liście, które często są latem porażone chorobowo. Wykonujemy tę czynność pod każdym rozwijającym się gronem. Usuwamy nie więcej niż 3-4 liście za jednym razem. W pierwszej kolejności odrywamy najstarsze.

Przycinanie pomidorów koktajlowych

Krzaki pomidorów koktajlowych mają charakter krzaczasty. Ze względu na drobne owoce, nie wymagają one redukowania ich ilości gron oraz prowadzenia ich na 1,2 lub 3 pędach. Na ogół zabieg polega na uszczykiwaniu pędów bocznych, rosnących po skosie. Dzięki temu krzak zachowa swój pokrój, nie będzie się przechylał i tracił swoją stabilność. Niektóre odmiany pomidorów koktajlowych mają ustalony pęd główny, a więc nie mają pokroju krzaczastego. Takie pomidory można prowadzić podobnie jak odmiany o normalnych owocach. W tym wypadku możemy usuwać grona wierzchołkowe, aby pozostałe dobrze się rozwijały. Odmiany koktajlowe na ogół rosną do wysokości 1-1,5 metra, a więc mają ograniczoną wysokość. Przy tych odmianach dobrze jest regularnie usuwać stare liście, które wykazują zmiany chorobowe.

  Przycinanie oleandra - jak i kiedy najlepiej to zrobić? Praktyczne wskazówki

pomidory koktajlowe na krzaku

Przycinanie pomidorów pod folią

W przypadku pomidorów hodowanych w tunelach foliowych lub w szklarniach foliowych zasada jest podobna, jak w przypadku pomidorów szklarniowych. Co prawda w przypadku uprawy młodych sadzonek pod folią, to właściwie nic nie robimy, póki nie wyrosną i nie zaczną zawiązywać owoców. Jedynie usuwamy zawiązki bocznych pędów, wyrastających po skosie. Na tym etapie można też już uformować pomidora na uprawę 1,2 lub 3 pędową.

Cięcie pomidorów – o czym jeszcze warto pamiętać?

Raz w tygodniu należy wykonywać przegląd krzaczków pomidorów, w celu poszukiwaniu młodych odrostów. Te boczne odrosty mają to do siebie, że dość szybko rosną i można łatwo przeoczyć go, gdy już będzie dość duży. Małe odrosty usuwamy ręcznie. Przy tym uważamy, by nie uszkodzić przewodnika (pędu głównego) i nie pominąć tych niżej rosnących i trudnych do zauważenia.

Gdy nasza sadzonka urośnie już spore rozmiary, należy przywiązać ja do palika, gdyż długa łodyga będzie się uginała, przewieszała i pękała.

Pomidory wymagają regularnego podlewania i nawożenia, szczególnie gdy zaczynają dojrzewać. W tym czasie mają największe zapotrzebowanie na składniki odżywcze. Należy również pamiętać o regularnym ich odchwaszczaniu. Chwasty stanowią dla nich konkurencję do wody o pożywienia.

Wszystkie zabiegi pielęgnacyjne, związane z cieciem, a tym samym używaniem sekatora lub noża powinny być wykonywane czystym i wydezynfekowanym narzędziem. W innym wypadku narzędzie może być źródłem zakażenia rośliny, a tym samym ogromnym zagrożeniem dla naszych plonów.